Articles

Czy wojna w Wietnamie była uzasadniona?


Najlepsza odpowiedź

Świetne pytanie!

Czas nie dał nam w pełni perspektywy Wietnamu – nawet teraz. Zamiast odpowiadać „jeszcze” lub „nie”, chcę wam przedstawić, jak inne kraje uczą swoje dzieci o Wietnamie, ofensywie Tet i przedstawić kilka perspektyw, które być może są inne niż to, czego was uczono.

W Wietnamie uczą swoje dzieci następujących rzeczy:

Po wielkim psychologicznym zwycięstwie Viet Congu w ofensywie Tet Stany Zjednoczone zostały zmuszone do zmiany strategii do wietnamizacji i eskalacji wojny na całe Indochiny, włączając Laos i Kambodżę. Wietnamizacja jest ponownie opisywana jako nowoczesna amerykańska wojna inwazyjna prowadzona głównie przez siły Sajgonu przy wsparciu amerykańskiego lotnictwa i doradców. Stany Zjednoczone nadal stosowały tak zwaną strategię „używania Wietnamczyków do walki z Wietnamczykami” w celu zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych Amerykanów na polach bitew. Amerykańskie zaangażowanie w Wietnamie zakończyło się, gdy paryskie porozumienia pokojowe były w 1973 roku.

Dzielnie walczyliśmy z imperialistami z mocnym postanowieniem. Po serii porażek w wojsku próby zdławienia Wietnamczyków z Północy raz po raz kończyły się niepowodzeniem. Stany Zjednoczone wkrótce zwróciły się ku torturom i kłamstwom, by mordować niewinną liczbę cywilów w całych Indochinach. Nie podważyło to ducha północnowietnamskich braci, chociaż użycie propagandy i kłamstw w znacznym stopniu przyczyniło się do wyprania mózgów braciom na południu. Ucisk Stanów Zjednoczonych nie zwyciężył i zasmakowaliśmy zwycięstwa, podczas gdy amerykańscy najeźdźcy skosztowali własnej krwi.

Jeszcze inny podręcznik zapisuje to:

„ Wojna oporu przeciwko Stanom Zjednoczonym (w celu ochrony kraju) ”(chien tranh chong My cuu nuoc). Stany Zjednoczone były kolejną potęgą kolonistyczną i imperialistą, podobnie jak Francuzi, a to dla naszych wielkich braci nie jest wojną domową, ale wojną przeciwko amerykańskiej inwazji. Powodem, dla którego nigdy nie była uważana za wojnę domową, jest to, że nasi bracia z Południa, którzy chcieli być częścią Północy, byli prowadzeni przez marionetkowego gubernatora, którego chciwe i samolubne spojrzenie na amerykańskie pieniądze pomogło mu zrobić pranie mózgu. >

W międzyczasie Amerykanie tak to postrzegali ….

Bomby i strzały wybuchają nagle wokół siedziby generała Westmorelanda. W styczniu 31 grudnia 1968 r. O 2 w nocy około 80 000 sił północnowietnamskich i wietnamskich rozpoczęło ofensywę Tet (nazwaną tak od święta księżycowego Nowego Roku zwanego Tet), skoordynowaną serię zaciekłych ataków na ponad 100 miast i miasteczek w Wietnamie Południowym. celem jest miasto i stolica na południu. Generał Vo Nguyen Giap, przywódca Komunistycznej Ludowej Armii Wietnamu (PAVN), zaplanował ofensywę, próbując zarówno wzniecić bunt wśród ludności Wietnamu Południowego, jak i zachęcić Stany Zjednoczone do zmniejszenia wsparcie reżimu Sajgonu.

Im Tam Ky, centrum radiowe sił amerykańskich, ataki są wywoływane zewsząd. Gdy słońce wzeszło następnego ranka, zdezorientowane działania nocy ustąpiły ponurej realizacji. Setki tysięcy moździerzy przywieziono na południe, ukrytych w ciężarówkach z ryżem, mąką i solą, które mają być używane podczas obchodów święta Tet.

Szesnastu komandosów włamało się do muru ambasady w Wietnamie Południowym. Na wschodzie, w starożytnej stolicy Hue, armia amerykańska i południowo-wietnamska licznie liczniejsza walczy z NVA. Na zewnątrz Khe Sanh kilku marines trzyma wzgórze 861-A, gdzie Stany Zjednoczone musiały wzmocnić kompanię uwięzionych marines. Pogłoski o okrucieństwach popełnionych przez NVA okazują się uzasadnione. Setki martwych NVA leżały rozrzucone na szczycie wzgórza.

Chociaż siły amerykańskie i południowowietnamskie zdołały powstrzymać ataki komunistów, doniesienia o ofensywie (w tym długiej bitwie o Hue) zszokował i skonsternował amerykańską opinię publiczną i dodatkowo osłabił poparcie dla wysiłków wojennych. Pomimo ciężkich ofiar, Wietnam Północny odniósł strategiczne zwycięstwo w ofensywie Tet, ponieważ ataki były punktem zwrotnym w wojnie w Wietnamie i początkiem powolnego, bolesnego wycofywania się Ameryki z regionu.

Odpowiedź

Tak, ale nie dlatego, że się wycofaliśmy. Nie będę mówił o ludobójczych wojnach, które wygraliśmy głównie z rdzennymi plemionami na terenie dzisiejszych Stanów Zjednoczonych.

Stany Zjednoczone przegrały wojnę indochińską (lub, jeśli chcesz, drugą wojnę indochińską). Dla tych, którzy mówią mi, że nie, gdzie jest Wietnam Południowy lub proszę wskazać mapę, na której Sajgon jest stolicą zjednoczonego Wietnamu. Rozumiem argumenty, że nie przegraliśmy wojny w Wietnamie, że wycofaliśmy się z Indochin dwa lata przed wkroczeniem do Sajgonu czołgów północnowietnamskich, ale wojna jest militarnym środkiem do osiągnięcia celów politycznych. A naszym celem w wojnie w Wietnamie było zachowanie niezależnego, prozachodniego, nieco kapitalistycznego Wietnamu Południowego.To, że Hanoi jest stolicą zjednoczonego Wietnamu, a Sajgon jest teraz znane jako Ho Chi Minh City, oznacza, że ​​przegraliśmy wojnę w Wietnamie.

Z wojskowego punktu widzenia nie ma nic haniebnego w klęsce Ameryki w Wietnamie. Nasze wojsko spisywało się bardzo dobrze. Przychodzi mi na myśl tylko jedna amerykańska porażka na poziomie batalionu, demontaż 2/7 pułku w Landing Zone Albany w dolinie Ia Drang w 1965 roku. W Khe Sanh pokazaliśmy nawet Francuzom, jak powinni zaplanować Dien Bien Phu – nie umieszczaj tej izolowanej bazy Firebase tak daleko, że nie możesz jej logistycznie obsługiwać. Pod koniec ofensywy Tet i odbiciem Hue w 1968 roku natknęliśmy się na formułę „zwycięstwa” w Wietnamie Południowym, mimo że nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy. Program Phoenix zabił od 25 000 do 50 000 kluczowych przywódców Vietkongu na niskim i średnim szczeblu, takich liderów, których każda organizacja musi odnieść sukces. Ponownie nauczyliśmy się lekcji wojny partyzanckiej i chociaż wciąż próbowaliśmy narzucić konwencjonalną wojnę w wielu obszarach kraju, wysyłaliśmy wiele najazdów małych jednostek do buszu. W Kambodży i Laosie oraz na obszarach przygranicznych Wietnamu Południowego siły specjalne organizowały plemiona i wywierały wielką presję na siły VC i NVA. Myślę, że zwłaszcza w świetle komunistycznej katastrofy, jaką była ofensywa Tet (na przykład Viet Cong przestał być siłą bojową po Tet), mogłaby wymusić pewien rodzaj pokoju poprzez kolejne 5 do 10 lat walki. i kolejne 50 000 do 100 000 Amerykanów zabitych.

Chcę tutaj zaznaczyć, że to nie to, że nie mogliśmy wygrać w Wietnamie Południowym, spowodowało, że się wycofaliśmy. Chodzi o to, że koszty wojskowe były politycznie nie do zaakceptowania w American Heartland. To nie demonstracje w Nowym Jorku, Waszyngtonie i San Francisco – ani w Paryżu, Londynie itp. – doprowadziły do ​​wycofania się Ameryki z Wietnamu Południowego, ale zbyt wiele pochówków na obszarach wiejskich stanów takich jak Alabama w stanie Iowa i Nebraska, co doprowadziło do wycofania się. Ludzie w sercu Ameryki zastanawiali się, dlaczego ich synowie umierają w miejscu, którego nie mogli znaleźć na świecie. Japończycy zaatakowali Pearl Harbor, a Niemcy wypowiedzieli nam wojnę, ale każdy żołnierz, który zginął w Wietnamie, został tam wysłany. Kiedy co tydzień grzebaliśmy od 150 do 200 młodych Amerykanów, mieszkańcy Heartland coraz częściej pytali o zagrożenie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych ze strony Wietnamu Północnego. Poza mamrotaniem o spadających kostkach domino, Waszyngton nie potrafił powiedzieć tym ojcom i matkom, dlaczego grzebali swoich synów. I tak Stany Zjednoczone wycofały się nie dlatego, że przegraliśmy wojnę, ale nie mogliśmy powiedzieć ojcom i matkom zmarłych, dlaczego ich synowie nie żyją. I ważne jest, abyśmy zdali sobie z tego sprawę, Wietnam Północny stracił w czasie wojny od 2 do 2,5 miliona zabitych. Zrozumieli, dlaczego ich synowie i córki ginęli w Indochinach, walcząc z armią amerykańską, którą trzeba było importować z odległości ponad 7 000 mil.

To, co czyni naszą stratę w Wietnamie haniebną, to fakt, że porzuciliśmy naszych sojuszników.

Obiecaliśmy wsparcie lotnicze Wietnamu Południowego na wypadek inwazji Wietnamu Północnego. A inwazja z 1975 roku nie była odtworzoną ofensywą Viet Cong, ale konwencjonalną inwazją Ludowej Armii Wietnamu (PAVN lub NVA). Obiecaliśmy Wietnamowi Południowemu, że dostarczymy im broń i kule na wypadek inwazji Wietnamczyków Północnych. A my też nie.

W Wietnamie Południowym mieliśmy ludzi, którzy nas szpiegowali. Pracowali dla nas ludzie w Wietnamie Południowym. Mieliśmy ludzi w Wietnamie Południowym, którzy walczyli razem z nami. W Wietnamie Południowym mieliśmy dzieci, które były ojcami amerykańskich żołnierzy. W Wietnamie Południowym były miliony ludzi, którzy wierzyli w nasze ukryte i wyraźne obietnice, że nie pozostawi ich zwycięskiej armii komunistycznej. I porzuciliśmy je.

Hmong, Montagnardowie i wielu innych walczyło o nas ciężko i dobrze na wietnamskich wyżynach, nawet udając się do Kambodży i Laosu w ramach nielegalnych operacji. Kiedy nadszedł czas, abyśmy ich chronili, odpłaciliśmy im za ich lojalność, pozostawiając ich PAVN. Byli wystarczająco dobrzy, by za nas umrzeć, ale nie pozwoliliśmy im nawet wyemigrować tutaj z Wietnamu. Mieliśmy zobowiązania wobec tych ludzi i nie dotrzymaliśmy końca umowy.

Przegranie wojny nie jest hańbą. W Wietnamie nasze wycofanie się było uznaniem, że koszt zwycięstwa był zbyt wysoki. Hańbą jest porzucić swoich sojuszników, ludzi, którzy zapłacili za ciebie najwyższą cenę. Wycofując się z Wietnamu, powinniśmy zrobić miejsce, w którym mogliby się osiedlić nasi sojusznicy. Jesteśmy im to winni, ponieważ pochowali swoich synów i córki po tym, jak nam zaufali.

I martwię się, że dzieje się to ponownie w Iraku, Afganistanie i innych rejonach Bliskiego Wschodu. Musimy zrozumieć, że jeśli prosimy ludzi, aby umarli za nas, mamy obowiązek nie oddawać naszych sojuszników naszym wrogom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *