Articles

Panie, czy codziennie nakładasz makijaż?


Najlepsza odpowiedź

Robię i nie: D

Mam zrobiony makijaż permanentny: Brwi hybrydowe (połączenie Microbladingu i delikatnego cieniowania maszynowego) oraz konturowanie i cieniowanie ust. Zwykle używam też przedłużania rzęs. Szczerze nie lubię nakładać makijażu na twarz, ale ze względu na mój biznes nie miałoby sensu chodzenie po umytej twarzy. Ponieważ oferuję usługi makijażu permanentnego i przedłużania rzęs, wydaje mi się logiczne, aby osobiście pokazać ich zalety. To także świetna okazja do reklamy; Ludzie pytają mnie o rzęsy, kiedy załatwiam sprawy i tym podobne.

A jeśli chodzi o makijaż do skóry, jestem estetykiem; moją najlepszą reklamą jest ładna, zadbana skóra. I zdecydowanie wolę inwestować pieniądze w produkty do pielęgnacji skóry niż na makijaż, więc nie używam żadnego podkładu, różu itp. Tylko odsłonięta skóra z makijażem permanentnym na brwiach, ustach i rzęsach. Jeśli wybieram się na specjalne spotkanie biznesowe / osobiste, to noszę dodatkowy makijaż, ale to wszystko.

Całkowicie rozumiem ludzi noszących makijaż i doceniam zalety makijażu tak samo jak kolejna osoba, ale Zawsze zachęcam ludzi do inwestowania więcej pieniędzy w pielęgnację skóry niż na makijaż. Piękna skóra nie potrzebuje dużo makijażu, jeśli w ogóle. I oczywiście dla tych, którzy nie lubią / nie wiedzą / nie mają czasu na codzienne nakładanie makijażu, ale chcą zawsze wyglądać na wypolerowany, zdecydowanie polecam makijaż permanentny.

Ładna kombinacja skóra / makijaż permanentny sprawia, że ​​każdego dnia „budzę się tak ładnie” 🙂

Wyjaśnienie: nie uważam, że wszystkie kobiety powinny nosić jakikolwiek makijaż, aby być pięknym lub dobrze się czują. Mam na myśli tylko tych, którzy korzystają z prawa do makijażu, kiedy i jak chcą: D

Odpowiedź

Nigdy nie noszę makijażu, nawet go nie posiadam. Czasami nosiłem jakieś ubrania od drugiej klasy liceum do 4 lat temu (trwających około 6 lat), ale było to ogromnym problemem.

Nienawidziłam konieczności poświęcania rano czasu na makijaż.

Walczę z bezsennością od prawie dwóch dekad. To było cenne 10-20 minut straconych na nakładanie podkładu, eyelinera i tuszu do rzęs zamiast trochę więcej snu.

Nienawidziłem nigdy nie być tak naprawdę pewnie, czy zastosowałem to właściwie lub jeśli ludzie mogli w jakiś sposób zobaczyć, że byłem z tym katastrofą.

Myślę, że to była głównie paranoja, ale nigdy nie czułem, że opanowałem zawiłości podkładu, kremu BB, różu, rozświetlacza, KONTURINGU. Zawsze czułem się taki nieadekwatny (zwłaszcza gdy porównałem się z moją młodszą siostrą, która fachowo nałożyła cały makijaż w 5 minut, a jej eyeliner wyglądający jak uzależniona od kawy po odstawieniu nie próbował go narysować).

Nienawidziłem tego uczucia.

Mam suchą skórę. Jest trochę lepiej niż kiedyś, ale podkład i puder wchłaniałyby po prostu balsam, który nałożyłem rano, a moja skóra wyglądałaby tak, jakby była zbyt mocno naciągnięta na moje kości policzkowe i czoło, zanim wróciłem do domu .

Nienawidziłam go usuwać.

Dlaczego te cudowne środki do usuwania makijażu nigdy na mnie nie zadziałały, nigdy nie będę wiedzieć. Ale to była ogromna irytacja, że ​​musiałem szorować przez 10 minut, aby bawełna nie była bardziej biała niż poprzednia.

Myślę, że jedyny raz, kiedy konsekwentnie nosiłem makijaż, to kiedy przeprowadziłem się na kilka do Nowej Zelandii. miesięcy i cierpiałem na trądzik, jakiego nigdy nie doświadczyłem w najgorszym okresie dojrzewania (podejrzewam, że miało to coś wspólnego z różnymi przepisami dotyczącymi żywności i produktów spożywczych w porównaniu z Francją, ponieważ była to właściwie jedyna rzecz, która było inaczej w moim otoczeniu.) To było trochę głupie: miałem pryszcze i przyklejałem na nie całe mnóstwo rzeczy, aby je ukryć, co zatykało mi pory i powodowało pojawienie się jeszcze większej liczby pryszczów. Stwórz błędne koło.

Na szczęście po powrocie do Francji trądzik ustąpił. Sześć miesięcy później, zdając sobie sprawę, że jedyny raz, kiedy nosiłem makijaż, był zmuszony przez przyjaciół na przyjęcie i fakt, że użyli własnych zapasów, ponieważ moje były u mnie i przez to niedostępne, oddałem lub wyrzuciłem zawartość mojej kosmetyczki i od tamtej pory nigdy nie czułam potrzeby wydania ani grosza na produkty do makijażu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *